Gry na miarę Nagrody Nobla. Niemożliwe? Badania w zakresie tzw teorii gier i jej zastosowań wielokrotnie zostały uznane przez komitet Nagrody Nobla. Sama teoria gier jest działem matematyki, który zajmuje się badaniem optymalnego rozwiązania w przypadku konfliktu interesów.
Albo my albo oni, albo zysk albo strata, albo zwycięstwo albo porażka. Nie ma nad czym się zastanawiać?
Teoria gier ma zastosowanie w wielu dziedzinach życia np. w ekonomii. W 1978 r Nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii za przełomowe badania nad procesem podejmowania decyzji wewnątrz organizacji gospodarczych oraz teorię ich podejmowania otrzymał Herbert Alexander Simon, psycholog, socjolog, informatyk, ekonomista, wieloletni profesor Carnegie Mellon University w Pittsburgu.
Zakwestionował tezę o maksymalizacji zysku jako celu działalności przedsiębiorstwa. W zamian za to zaproponował własną teorię tzw zysku satysfakcjonującego. W myśl tej teorii przedsiębiorstwo dąży do zysku satysfakcjonującego w danych warunkach. Oznacza to, że przedsiębiorstwa mogą współistnieć zamiast wzajemnie się wyniszczać, przejmować, prowadzić wojny cenowe w imię maksymalizacji zysku.
I tu wracamy do gier. Albo my albo oni? Tylko w takie gry gramy?
Gramy w szachy, wygrywa tylko jeden; gramy w chińczyka, wygrywa tylko jeden; gramy w pokera, wygrywa tylko jeden. Jest ich na prawdę dużo. Gier w których kreowane jest jedno zachowanie. Wygrać może tylko jeden i to czyimś kosztem. Być może popularność tych gier bierze się z ich prostoty. Taki system zero jedynkowy. A przecież gramy w nie od najmłodszych lat.
Jednak są też gry innego typu. Gry w których wymagana jest współpraca grupy. Gry kooperacyjne. Gry, które uczą współistnienia, kooperacji, rozwiązywania konfliktów w sposób tworzący nową jakość, gdzie wszystkie strony są zadowolone. W negocjacjach nazywamy to opcją wygrana-wygrana.
Rozwiązywanie problemów lub konfliktów w imię filozofii albo my albo oni bierze się często ze strachu, braku zaufania, poczucia niższości, potrzeby dowartościowania się. Jednak przełamanie tych barier daje nową jakość, zaufanie, wiarę we wspólną przyszłość, poczucie bezpieczeństwa.
Popatrzmy na problemy państw dzisiejszej Unii Europejskiej, zastanawiających się czy trzymać się razem czy osobno? Popatrzmy na problemy przedsiębiorstw działających w jednej branży, walczących o klientów? Popatrzmy na dzieci w klasie trenowane do wyścigu szczurów w życiu dorosłym. Jaką jakość byśmy mogli wspólnie wypracować? Jakiej jakości się pozbawiamy?
Więc w którą grę dziś zagramy?
Marek “Gedeon” Bemke
[Opowiadanie] Bo źli ludzie są na topie
Korona cz. I
[aLManach] W którą grę dziś zagramy?
Napisz opinię