Działo się to w tak zamierzchłych czasach, że niewielu pamięta co się tak naprawdę stało. A ze sprzecznych opowieści niewiele da się wywnioskować. Na szczęście kilku śmiałków odnalazło w mrokach dawnych serwerów kilka plików na ten temat.

Silny oddział zwiadowczo - dywersyjny orków zdołał przejść niepostrzeżenie w gęstych lasach tak, żeby nie zwrócić na siebie niczyjej uwagi. Ich zadaniem było działać na tyłach wroga (ludzi z którymi walczyli). Miejscowy szeryf odkrył oznaki działalności orków i postanowił się im przeciwstawić. W tym czasie orki odkryły największy “skarb” okolicy - słabo chronioną kopalnie mithrilu. Postanowiły ją wysadzić. Mimo bohaterskiej obrony nie udało się obronić kopalni, a posiłki nie dotarły na czas. Eksplozja była tak potężna, że zniszczyła całą okolicę.

LARP przypominał prostą strzelankę. Były dwie drużyny: orkowie i ludzie. Orkowie ładnie ucharakteryzowani i pełni energii. Ludzie zostali podzieleni na dwie drużyny. Jedna chroniła bardzo ważnej kopalni, a druga patrolowała teren.
Oddział odpowiedzialny za ochronę kopalni został zaskoczony podczas budowy umocnień i bardzo ładnie wycięty w pień. Zanim przybyła ekipa ratunkowa było już po wszystkim.
[Scenariusz] Projekt: Amundsen
[Scenariusz] Projekt: Amundsen
[JEEPform] O krok od wolności
Napisz opinię