Opowiadania

» Tajemnica Psychiatryka cz. 1/4

- Nienawidzę zimnej kawy - mruknął do siebie przeglądając papiery zmarłych topielców. W prawej ręce trzymał owy kubek pełen zimnej kofeiny, a w lewej ostatnią strone akt zmarłego fotografa, kiedy zrozumiał iż w aktach nie było napisane nic o rodzinie zmarłego. - Takie przypadki braku danych o denatach, w londyńskiej policji nie mogą mieć miejsca - pomyślał i jeszcze raz przekartkował akta. […]

» czytaj dalej

» Daglas Sami i Peter

O 4 nad ranem znów usłyszał, szelest z niższych pięter budynku. Jego wyobraźnia ukazywała biegające cienie, które z każdą sekundą były, co raz bliżej. Pokonywały schody z niesamowitą szybkością, a wszelkie przeszkody były dla nich tylko urozmaiceniem polowania. Ich cel był teraz tylko On siedzący samotnie w koncie zniszczonego mieszkania na 23 piętrze wieżowca w nieznanym dla niego mieście. Byli tu już od kilkunastu dobrych godzin odkąd ściemniło się i razem ze swoją dziewczyną chcieli schronić się właśnie w wysokościach tego betonowego kolosa. Jednak tego wieczora wszystko potoczyło się całkowicie przeciwnie jak zaplanowali… .

» czytaj dalej

» Korona cz.2

Wybuchający gazowy olbrzym, rozświetlił czerwony księżyc drugiej planety. Okręty grupy bojowej “Palatinus” ustawiły się w równych odstępach zrzucając deszcz pocisków artyleryjskich, wiązek laserów i bomb burzących.
Znajdująca się pod nimi grupa okrętów Dunn złamała swój szyk i znalazła się między młotem, a kowadłem. Woda zatoki baderańskiej spieniła się od pocisków spadających z orbity.
Okręty dunnskiej rebelii, które dotąd chroniły się nad budynkami kolonii, ruszyły do ataku. Połączona zasłona ogniowa naziemnych wieżyczek planetarnej milicji i statków przybyszów zbliżyła się do grupy napastników.

» czytaj dalej

» Korona cz. I

Kolejne opowiadanie Małego:)

» czytaj dalej

» Legenda Zardzewiałych Kręgów - Pojedynek

Kuni Daigo dostojny samuraj z równie dostojnego rodu Świetlistego Homara zamlaskał dwa razy. Nie trzeba było pić w gospodzie - pomyślał. Sake, które mu podano było nienajlepszej jakości. Tak się zdenerwował, że dobył swojej katany i kilkoma cięciami “przyczajonego homarzego szczypca” rozpłatał papierowe ścianki działowe. Gorzej, że przy okazji przeciął również kilka belek podtrzymujących dach gospody.

» czytaj dalej

» [Epickie Opowieści] Czarodziejka

Dea – bitewny mag pierwszego kręgu postanawia dołączyć do drużyny. Nawet jeśli oznaczałoby to śmierć jej członków.

» czytaj dalej

» [Opowiadanie] Bo źli ludzie są na topie

- Niech mi broń w rękach zardzewieje, jeżeli ten gnój naprawdę mnie wykorzystał. Jak Ja mogłem być tak głupi, aby zaufać tym kanaliom z bractwa? Zrób to, zrób tamto. Przyjdź, pójdź i pozamiataj. Niech to cholera jasna porwie z wieczystego nieba i skazi ich truchła, aby ich potomstwo było spaczone!-

» czytaj dalej

» [Epickie Opowieści] Miasto

Eldiriad podczas poszukiwań strun do swojej lutni zostaje okradziony przez grupkę „małych” złodziei i rozpaczliwie usiłuje odzyskać swoje rzeczy.

» czytaj dalej

» [Epickie Opowieści] Sojusz – czyli zyski po równo

Drużyna znów wpada na Telianę i jej towarzyszy podczas poszukiwań posążka kampańskiego. Łączą z nią siły by wydrzeć skarb z rąk orczego wodza.

» czytaj dalej

» Kapitan Moljarte

I.Połknięci przez Otchłań
- Kapitanie! Luk magazynowy przecieka! Główny maszt zerwany, sternik nie żyje a resztki naszych okrętów odpływają! Kapitanie! Na zęby Gaha … !– Do krzyczącego bosmana, odwróciła się mokra od słonej wody twarz. Czarne jak czeluści otchłani włosy zakrywały zmarszczone czoło, jego głos był jak piorun w czasie ciszy. Wokół wrzała walka a abordaż […]

» czytaj dalej

» [Epickie Opowieści] Labirynt – czyli jak wyłapać wszystkie pułapki

Drużyna gubi się w pokręconym labiryncie, z którego jak wydaje się nie ma żadnego wyjścia, zaś pułapki obsługiwane są przez prawo murphiego.

» czytaj dalej

» [Epickie opowieści] Lutnia – czyli Eldiriada kariera pieśniarza

Eldiriad wpada w oko muzycznego impresaria, który chce z niego zrobić gwiazdę opery.

» czytaj dalej

» [Epickie Opowieści] Złoto – czyli Gordera interes na boku

 Drużyna, zmęczona całonocnym grabieniem… echem… przywracaniem społeczeństwu skarbów z katakumb, wróciła właśnie do miasta. Obolali wtargnęli do pierwszej możliwej karczmy, po czym legli w posłaniach, które wynajęli na tę noc.
Rano bohaterska trójca usiadła do lokalnego śniadania.
- Nie pasuje mi Gietlandzka kuchnia – wybrzydzał Eldiriad.
- Nie pasuje ci nic co ma mięso w środku – stwierdził […]

» czytaj dalej

» [Epickie Opowieści] Medusa – czyli problem Rolanda

Podczas grabienia krypty, Roland znajduje magiczny naszyjnik, który od razu zakłada. To zaś powoduje, że zakochuje się w nim medusa. Problem w tym, że każdy kto na nią spojrzy kamienieje.

» czytaj dalej

» [Epickie Opowieści] Lutnia

Lutnia – czyli Eldiriada kariera pieśniarza
Eldiriad wpada w oko muzycznego impresaria, który chce z niego zrobić gwiazdę opery.

» czytaj dalej

» Granica Szaleństwa

„Zastanawialiście się kiedyś, gdzie leży granica między zdrowym rozsądkiem a szaleństwem?”

- WY DWAJ! Przyprowadźcie mi tutaj tych chłopów- Rozkazał zmęczony głosem imeshyjski inkwizytor.
- Tak Jest, Panie!- W ciągu niespełna kilku minut w blasku księżyca przed stopami okutymi blachą klęczało dwóch chłopów dygocząc z zimna i strachu. W ich umysłach czaił się strach, a serce zmroziła […]

» czytaj dalej

» [Epickie Opowieści] Złoto

Drużyna powierza Gorderowi sprzedanie łupów. Ten zaś próbuje nie oszaleć próbując je sprzedać.

» czytaj dalej

» [Epickie Opowieści] Meduza

Drużyna znajdowała się w nie lada kiepskim położeniu. Gorder kilka chwil wcześniej zmienił stan skupienia z ciała stałego w ciało bardziej stałe – stał się kamiennym posągiem. Obok w klatce znajdował się Eldiriad. Roland zaś siedział związany przy stole. Naprzeciwko niego siedziała młoda dziewczyna z kapturem na głowie, zakrywającym oczy. Miała bladą skórę. Jedynie jej usta, czerwone jak róża uśmiechały się do człowieka…

» czytaj dalej

» [Epickie Opowieści] Król cz. 6

Drużyna była spętana łańcuchami i przykuta do ściany królewskiego lochu w Keln, stolicy Alemanni.
- Czy ktoś wie, dlaczego tak tu wisimy? – zapytał się Gorder.
- Nope – odpowiedział w mowie keltickiej Eldiriad.
- Ale mnie swędzi! – dodał Roland. – Dałbym teraz wszystko za trzecią rękę.
Nagle poczuł miłe drapnięcie po łopatce. Po chwili zdziwiony odwrócił […]

» czytaj dalej

» [Opowiadanie] Herezja

Wstęp Herezja niszczy społeczeństwa od środka. Innowiercy rujnują ład, rujnują spokój, doprowadzają ludzkość do upadku. Na miejsce jednego wytępionego kultu przypadają dwa… nie, trzy następne, a chaos zbiera swe żniwo. Jak nisko upadł ten kraj… Kim jestem, by głosić takie sądy? Gdybym urodził się w innym czasie, w innym miejscu i w innej rodzinie zapewne zwano […]

» czytaj dalej

» [Opowiadanie] Wędrdowca cz.2 Krzysztof “Vitalius” Pawłowski

Jego skrytka a konkretnie jego mieszkanie, znajdowało się na 4 piętrze jednego z opuszczonych bloków mieszkalnych. Dość duża odległość od głównego bazaru dawała mu poczucie bezpieczeństwa, jeżeli cokolwiek potoczyło by się źle. Jednak sam fakt że teraz był w posiadaniu tego przedmiotu, zdawał mu się ciążyć na umyśle. A może to było tylko te promieniowanie?
To […]

» czytaj dalej

» [Opowiadanie] Epickie Opowieści cz.5 - Konkurencja

Drużyna wpada na kolegów z branży podczas eksploracji lochów. Sytuację pogarsza to, że konkurencyjną drużynę prowadzi była dziewczyna Rolanda.

» czytaj dalej

» [Opowiadanie] Epickie Opowieści cz.4 - Smok

Drużyna testuje umiejętności świeżo zwerbowanego członka w starciu ze złym i lekko zrezygnowanym smokiem.

» czytaj dalej

» [Opowiadanie] Epickie Opowieści cz.3 - Karczma

Zapraszamy na kolejną część Epickich Opowieści spisanych ręką niebagatelnego Piotra Melera.

» czytaj dalej

» [Opowiadanie] Wędrdowca cz.1 Krzysztof “Vitalius” Pawłowski

I. pozytywna pomyłka
Padał delikatny deszcz, a mgła na niższych partiach góry zaczęła poszerzać się i przejmować co raz to większego połacie terenu, gdy na jednej ze skał pojawił się obcy. Do najbliższego miasta było kilka godzin marszu, lecz najważniejszy punkt znajdował się tutaj, na samym dole. Fabryka nieoznaczona na planie miasta sprzed kilkudziesięciu lat może […]

» czytaj dalej

» [Opowiadanie] Epickie Opowieści

Drużyna siedziała przemoknięta. Zbroje do wyrzucenia. Podarte ubrania. Zardzewiała broń. Ostatnie pieniądze wydane na alkohol i dormitorium.
- Tym razem poszło lepiej niż zwykle – zaczął Roland. Eldiriad i Gorder byli blisko zakopania go żywcem. – Wyszliśmy względnie cało z tej całej bitwy z chanem potworów.
- Myślicie, że sir Goderic da sobie z nim radę? – […]

» czytaj dalej

» [Opowiadanie] Nekromanta

Pierwsze opowiadanie z cyklu “Epickie Opowieści”, których akcja dzieje się w świecie Zardzewiałego Topora. Autorem cyklu jest nasz dzielny skryba - Piotr “Mały” Meler.

» czytaj dalej

» [Opowiadanie] Piękna - Piotr “Mały” Meler

Tailes nigdy nie widział tak pięknej istoty w całym swoim życiu. Dziewczyna spała oparta o drzewo, nie zdając sobie nawet sprawy z obecności templariusza. Ten opuścił miecz.
Przyjrzał się jej bliżej. Była naprawdę piękna. Sukienka, choć prosta i wiejska, doskonale oddawała powaby jej figury. […]

» czytaj dalej

» [Opowiadanie] Łowca - Mariusz “Mario” Majchrowski

 Uwaga - Zawiera wulgaryzmy

- Czas zrobić porządek z tym cholerstwem! - wrzasnął Młody, podrywając się z metalowego krzesła i podnosząc ze stołu swojego Colta.
- Siedź na dupie. Nic im nie zrobisz, dopóki nie będziemy mieć CAŁKOWITEJ pewności - Vit odpowiedział spokojnie, kładąc nacisk na ostatnie słowa.
- Kurwa, czego jeszcze potrzebujesz? Dowodów, procesu, świadków, jak przed Bombą? To tak […]

» czytaj dalej

» [Opowiadanie] Królowa cz. 4/4 Piotr “Mały” Meler

Palmero siedział przy biurku szeryfa. Nie chciał tego stanowiska, a napis na szklanym biurku, mówiący Szeryf Inspektor Howard Palmero nie poprawiał nastroju. Nagle odezwał się komunikator.
- Palmero. O co chodzi?
- Tu Iste - Iste była w kontroli satelitarnej planety. Miał nadzieję, że ma dobre wiadomości.
- Co masz?
- Nie spodoba ci się to Howie - odpowiedziała. […]

» czytaj dalej

» [Opowiadanie] Królowa cz. 3/4 Piotr “Mały” Meler

Przeszła się między nimi, przypatrując się im i rozmawiając. Po półgodziny, pozostała ósemka miała imiona. Do Brudu i Burzy dołączyli Szrama, Biały, Sztrzelba, Ptak, Długi, Śmiały, Joker i As. Strzelba i As nieśli strzelby, a Śmiały i Bród pistolety.Popatrzyła po raz ostatni na to miejsce, gdzie ostatecznie pożegnała się ze swoim człowieczeństwem, a potem ruszyli […]

» czytaj dalej

» [Opowiadanie] Królowa cz. 2/4 Piotr “Mały” Meler

Usłyszała szelest i odwróciła się. Przez ogrodzenie przeskoczył Jack.
- Gdzie jest Deacon? - zapytała się.
- Śpi - odpowiedział.
- Przy twojej masie, pewnie nawet nie poczułeś tego alkoholu…
-Ładnie dziś wyglądasz - wybełkotał.
- Przepraszam? - odpowiedziała zdziwiona.
-Fajna z ciebie dziewczyna - spojrzał na nią i złapał ją za rękę. Próbowała się wyrwać, ale nie mogła. Jack patrzył […]

» czytaj dalej

» [Opowiadanie] Królowa cz. 1/4 Piotr “Mały” Meler

[…] Jessie popatrzyła na niego. Chciała z kimś porozmawiać o swoich snach
- Ostatnio mam problemy ze snem – zaczęła. - Budzę się rano i nie pamiętam co mi się śniło i…
- Co w tym dziwnego? Ja nie pamiętam większości moich snów.
- To co innego. Wydaje mi się, że mam ten sam sen od kilku dni. Gdy o nim tylko pomyślę zaczynam się bać, ale nie mogę go sobie przypomnieć.
- To pewnie zwykły stres. Tyle kułaś na te licencję i aby się dostać do akademii – pocieszył ją. - No właśnie masz już wyniki?[…]

» czytaj dalej