Na początku zawsze jest pomysł. Później musimy tylko ten pomysł urzeczywistnić (łatwo powiedzieć, trudno zrobić).Po pierwsze ustalmy co to jest kasyno w realiach LARPowych. Zaczniemy od tego, że nie musimy posiadać budynek W takim wypadku wystarczy nam taboret i trzy karty, ewentualnie dwie kości i kubek (resztę załatwia wyobraźnia :)). To jest chyba naprawdę minimum jakie musimy spełnić, co by nas organizatorzy z LARPa nie wygonili. Następnie musimy mieć “atrakcje”, czyli gry. Wcześniej wspomniane kości i trzy karty, są dobre na początek (jak nie mamy innych pomysłów).
I to na tyle. Naprawdę…. Mamy już kasyno!
Ale my jesteśmy ambitni i chcemy zrobić coś, o czym będzie mowa przez cały rok aż do następnego LARPa. A później i tak zrobimy to lepiej.
Tu mamy największy problem, bo trzeba wcześniej zagadać z organizatorami (prośby/groźby/szantaż - pozwalam na wszystko), aby mieć jakieś pomieszczenie (sala w szkole, duży namiot wojskowy - zależy gdzie się LARP odbywa). Jak już mamy swój kąt, to zaczynamy go urządzać. Stoły do gier, krzesła (w drastycznych przypadkach koce lub karimaty jak nie ma nic innego). Bar z obsługą (w poprzednim poradniku opisałem jak można go zrobić). I wypasiony szyld (taki lep na muchy). Można narysować gołą babę obejmowaną przez gołego faceta (tym sposobem przyjdą i mężczyźni i kobiety) [wersja na larpy 18+, przypisek Redakcji]. Niech przychodzą z czystej ciekawości. Gdy to mamy zapewnione (jeszcze nie rozłożone) możemy zaczynać myśleć o “atrakcjach”.
Po co ludzie przychodzą do kasyna? (Nie po to, żeby oddać ci pieniądze.) Szukają rozrywki (ileż można zabijać smoki/mutanty/kosmitów?), ale konkurencja w postaci questów jest duża, więc pewnie przyjdą z czystej ciekawości zobaczyć (ciekawski larpowicz, to typowy larpowicz, no i poza tym masz wypasiony szyld:)). To twoja okazja na dobrą zabawę (zarabianie wymyślonych pieniędzy nie jest godne prawdziwego larpowicza, ale ich zabieranie już tak). Aby ludzie mieli co robić w twym lokalu postaram się opisać parę atrakcji.
1. Kości - gra w kości jest prosta w przygotowaniu (kubek, co najmniej dwie kości) i daje dużo radości, ludzie szybko tracą pieniądze i ekwipunek, jak nie masz “lipnych” kości to jako kasyno nie graj, bo można nie zarobić, porada: jak już grasz to o małe sumy
2. Karty - różne odmiany od “zgadnij gdzie leży czerwona/czarna”, poprzez pokera, tysiąc, oczko (najbardziej popularna), aż do wymagającego “Okalecz Pana Cebulę”, możesz mieć jedną lub więcej atrakcji związaną z kartami, a są one warte uwagi, bo ich przygotowanie nie zajmuje wiele czasu, porada: nigdy nie graj, zawsze bądź krupierem
3. Ruletka - to już bardziej ambitna rzecz, potrzeba przygotować koło do kręcenia i jakąś matę z liczbami do obstawiania, o ile wykonanie maty nie jest skomplikowane (kartka papieru z liczbami w kratkach - wersja minimum), o tyle wykonanie koła to już lepsza zabawa - nie dość, że potrzeba koła to jeszcze musi się kręcić, najprostszym sposobem na jaki mogę wpaść to zabranie koła od roweru (przedniego) z piastą, umocowanie go na czymś stabilnym, tak aby można było kręcić nim w poziomie, na szprychy naklejamy papier, a do okoła koła (powiedz szybko to trzy razy :)) też naklejamy papier ale w taki sposób, żeby kulka nam nie wypadła jak będziemy kręcić, ufff teraz wystarczy narysować liczby na kole i jazda, właściwie wykonana ruletka może być atrakcją LARPa, porada: tutaj kasyno przegrywa bardzo rzadko, więc nie obawiaj się przyjmować wielkich zakładów
4. Lotki - coś jak ruletka, tylko bez tego całego kręcenia kołem, klient obstawia numer i próbuje go trafić, porada: jak ktoś jest dobry w lotki, to nie pozwól mu grać.
Na początek tyle atrakcji wystarczy, ale to nie zamyka listy, bo grać można o wszystko.
Jeśli nasze kasyno nie składa się ze stołka i trzech kart, ale jest to sala z mnóstwem stołów i barem, to trzeba kogoś kto poprowadzi grę. Odpowiednia osoba na takie stanowisko powinna być w minimalnym stopniu rozgarnięta (coby jej nie oszukali) i opłacana dodatkowo procentem od wygranych (będzie wtedy wyciągać więcej kasy z klientów). Przyda się też jakaś “lala”, co to czasem zapyta się czy “szanowny pan się nie napije?” i opłacona straż miejska (prawdopodobnie najwięksi przestępcy w mieście zaraz po tobie).
Na zakończenie powiem tylko, że takie kasyno może samo z siebie być LARPem i naprawdę oferować masę atrakcji. Zresztą kilka filmów o tym powstało.
Sebastian “Seba” Meler
[Ciekawe linki] Steam Wars...
[Ciekawe linki] 34 ilustracje z Gwiezdnych Wojen
Świat Philipa K.Dicka
Napisz opinię